Suka - Władysław Stanisław Reymont
"Skoczyła mu do piersi jakoś dziko, chwytała za zgrzebne spodnie, szczękała zębami, tarzała się przed nim w piasku, odbiegała trochę i powracała znowu, skomląc okropnie. Witkowi zrobiło się jakoś straszno: nie umiał sobie wytłumaczyć jej wycia ani rzucania się, więc zaczął pędzić do młyna.