S.O.S. - Jadwiga Wojtyłło
Fragment: "- Ludzie! - krzyczała dalej Elżbieta, nie dając się poprowadzić w stronę kutra. - Niech mnie sądzą, jeżeli jestem winna! Ale nie pozwólcie, żeby on wsiadł na ten kuter! Nie może tak być, żeby morderca robił, co chce, a potem wyjeżdżał, dokąd mu się spodoba! Musi być jakaś sprawiedliwość!