Zgrzyt otwierającej się bramy
Zwiedzając prowincjonalną galerię lub muzeum w jakimś mieście, zdarzyło mi się nie raz i nie dwa, że wśród współczesnego lub mniej współczesnego malarstwa zatrzymywałem się nagle przed obrazami nieznanego mi malarza. Dlaczego? Bo te płótna świadczyły, że malarz zobaczył czy też wyobraził sobie coś,