Zaufaj mi, jestem dr Ozzy.
Zrozumcie jedno. Wasz aptekarz nie połknął szerszenia, gnając z prędkością 70 mil na godzinę. Nie przeżył (dwukrotnie) śmierci klinicznej. Nie był głową najbardziej wykolejonej rodziny w całej zachodniej cywilizacji. Nie brał tygodniami zastrzyków przeciwko wściekliźnie (po nieporozumieniu z