Marketing za przyzwoleniem.
Tradycyjny marketing jest jak niepotrzebne „przeszkadzajki” w harmonijnej melodii. Jest jak podchmielony pasażer komunikacji miejskiej, z którym przyszło nam podróżować. Jest niczym głos milicjanta spożywającego kanapkę w Rozmowach kontrolowanych. To wreszcie blok reklamowy przerywający Twój