Strona Główna » Chmura tagów » desbordesalmore marceline

Elegia Być może czule kiedyś jego głos zmącony Przywoła pod cyprysy, tlące w czarnej chwale, Utajona w pomroku doliny zielonej, Bardziej błoga od niego, usłyszę te żale. Ujrzę, jak z wolna kroczy wzgórzem w wielkim szlochu, Policzę kroki jego, sieroce i biedne. Załka! łzy jego zwilżą tę garsteczkę

08-12-2019 0 Czytaj

Wieniec z liści odarty Wieniec, odarty z liści, wreszcie zanieść muszę W ogród Ojca mojego, gdzie podmuch szeleści, I trwonić długo będę mą klęczącą duszę: Ojciec zna leki tajne, by zgładzić boleści. Pójdę, pójdę, przynajmniej zagadam szlochaniem: "O, spójrz, cierpień nad siły".

14-03-2019 0 Czytaj