O księżniczce, która bez
Księżniczka nie robiła nic innego tylko ziewała, a ponieważ ziewanie jest zaraźliwe, cały pałac chodził z otwartą buzią: ziewała królowa, ziewał król, ziewał cały dwór... a nawet kot i pies ziewały, owszem też! Król próbował rozwiązać problem wszelkimi możliwymi sposobami, ale jego wysiłki okazały