Elżbietka wyrosła na urodziwą pannę i chętnych do jej ręki nie brakowało. Jej ojcic, Jeno, upatrzył dla córki Konrada ze Szczekocin i czynił wszystko, żeby go przyjęła. Konrad wydawał się bardzo dobrą partią. Był pięknym, ciemnowłosym, młodym mężczyzną, do którego wzdychało wiele niewiast. Ładnie

23-05-2020 0 Czytaj