Pożegnałem demona, anioła nie
Spotkaliśmy się po 30 latach. Z ciekawości, by powspominać 'stare, dobre czasy', postawić kropkę po ostatnim zdaniu... i napisaliśmy książkę. - Dla mnie, niepijącego alkoholika, to była doskonała okazja do rozliczenia się z przeszłością, Przeżycia na nowo początków mojego trzeźwienia. Sprawdzenia,