Ucieczka - Ota Hofman
- Mam tylko brata... Robiło się coraz mroczniej, w miarę jak gałęzie w górze tworzyły coraz gęściejszy splot; na ścieżce stały kałuże wody. Omijali je. Chłopiec znów szedł o kilka metrów przed Fangiem. Droga stale się zwężała. - Od tej strony jest dalej - powiedział Fangio. - Chłopaki wywalają