Lato Mikołajka - Jean-Jacques
Na peronie ktoś krzyknął: „Proszę wsiadać! Odjazd!”, pociąg zagwizdał „Tutuuuut!”, a ja się strasznie ucieszyłem, bo jechaliśmy na wakacje, juhu! Na korytarzu przeliczyliśmy bagaże i brakowało tylko jednej paczki, tej z wędką taty. Ale nie zginęła. Mama przypomniała sobie, że zostawiła ją w domu.