Ostatni maraton - Piotr Kuryło
Laureat Kolosa 2011 w kategorii "Wyczyn Roku" Uhonorowany Nagrodą Publiczności za najlepszą prezentację oraz Nagrodą Dziennikarzy podczas finału Kolosów 2011 W 365 dni dookoła świata na własnych nogach (…) Chodziłem nerwowo po pokoju, znalazłem gdzieś globus i prędko narysowałem na nim okrąg
Hajer na andyjskim szlaku -
Kolejna, już czwarta książka Mieczysława Bieńka, tym razem o zwariowanej podróży przez kilka andyjskich krajów w 2011 roku. Jak zwykle wiele wciągających opowieści, zaskakujących zwrotów sytuacji, sytuacji niekiedy śmiesznych, a innymi razem dramatycznych, a wszystko to okraszone świetnymi
Dramat na pustkowiu - George
W 1955 roku sześciu młodych mężczyzn pod dowództwem Arta Moffatta, doświadczonego kajakarza ekstremalnego, wyruszyło w arktyczne rejony północnej Kanady. Pełni młodzieńczej energii i kierowani naiwnym pragnieniem przygody nie byli przygotowani na to, co ich spotkało w tym surowym krajobrazie. Po
Żony polarników. Siedem
Josephine Peary, Eva Nansen, Eleanor Anne Franklin, wreszcie Marie Herbert… Kari Herbert w swojej najnowszej książce na pierwszy plan wysuwa nie słynnych polarników, lecz… ich kobiety. Zazwyczaj pozostające w cieniu, w książce Herbert ukazane są nie tylko jako wierne i oddane towarzyszki życia
Pięć kilometrów do bomby.
Czy pięć miesięcy pedałowania przez Afrykę można nazwać podróżą poślubną? Ela i Tomek wybrali właśnie taką formę. Zmagali się ze zmęczeniem, różnym stanem dróg, stereotypami na temat Afryki, z trywialnymi, ale jakże doskwierającymi kłopotami w poszukiwaniu wody i jedzenia, a także z byciem razem
Camino De La Plata. Z Sewilli
A gdyby plecak nie był taki ciężki, droga nie była taka długa, odciski nie piekły tak mocno, a słońce nie prażyło z całej siły... Byłoby cudownie. Tylko czy wtedy miałoby to jakikolwiek sens? Autorzy Do Santiago de Compostela pielgrzymi udają się od wieków. Najczęściej wędrują Drogą Francuską.
Meksyk - Martyna Wojciechowska
Indianie Tarahumara mogą biec przez 3 dni bez przerwy. Mieszkańcy San Juan Chamula stworzyli własny kościół, a podstawą swoich rytuałów uczynili coca colę. Lakandonowie noszą długie włosy, długie białe szaty i potrafią poruszać się po tropikalnej puszczy z zamkniętymi oczami, uważają się też za
Góry Kaczawskie słowem
Pisanie jest dla mnie formą przeżywania świata raz jeszcze, wydobywaniem z wnętrza siebie wrażeń niezauważonych bądź niedocenionych; pisanie bywa też pragnieniem, niemożliwą do nazwania i do zaspokojenia potrzebą, pasją i spełnieniem. Mamy niespełna trzydzieści liter, ale tworzą one wielką ilość