Hrabina de Lanoy - Emma Orczy
Drzwi pokoju otwarły się wreszcie i Lorendana istotnie zjawiła się na progu. Ubrana była teraz w białą, powłóczystą suknię z muślinu, zaś Gerard oniemiał ujrzawszy ją przed sobą. Wiedział doskonale, że to ona, Lorendana, a jednak miał wrażenie, że to inna zgoła, nieznana mu kobieta wychyliła się