Błękitni z latającego talerza
(z okładki) - Przestaniesz się wygłupiać? - rzuciłem. - Uroczo wyglądaliście trzymając się za ręce. - Wilga znowu mrugnęła do mnie. - Zobaczyłem przypadkiem. - Nie było żadnego trzymania rąk - powiedziałem. - Ledwo dotknąłem jej łokcia, przypadkiem podczas rozmowy. Dobrze wiesz, jeśli nas