Lew Lambert łagodny jak
Na skutek pomyłki na łączkę zieloną trafił mały lewek jak gość nieproszony. - Będziesz mym barankiem- beczy owca mama.- Kocham me maleństwo, wychowam je sama! Lew Lambert nie umiał ni brykać, ni fikać, nie potrafił beczeć, ni baranków trykać. Za to rósł najszybciej. Łagodny, milutki, skrywał przed