Gigant 12/2007: Król Pieluch
Ech, królem być! Mieć kupę forsy, władzę i uwielbienie poddanych! Chociaż... Donaldowi wystarczyłaby sama forsa. Przyrósłby do swego hamaka i opływał w luksusy! A ponieważ marzenia się spełniają, nasz patentowany leń zostaje władcą królestwa? śpioszków i pieluch. Nie, nie! Nie ojcem!