Ciała, wiele ciał - Philip
Cywilizacja, jaką znamy nie istnieje, pogrzebana pod gruzami własnych nieprzemyślanych eksperymentów z energią. Ludzkość odradza się jednak i znajduje oparcie w nowej religii, głoszącej chwałę harmonijnego współżycia z naturą... i domagającej się śmiertelnych ofiar. Religia ta to kult płodności.