Policjant - Marcin Erlin
– Jebane psy! Wypierdalać! – Tłumek podszedł na dziesięć metrów i nie zwalnia. Trzymają tulipany (obtłuczone szyjki po pustych butelkach), kije bilardowe. Kilku ma na rękach stalowe pieszczochy, jeden metalowe pokrętło. Czas na mnie. Tu się nie ma co pierdolić. Nawet nie patrzę, czy jakiś pedał