» » Srebrna ławica - Eugeniusz Paukszta

Srebrna ławica - Eugeniusz Paukszta

Jadący razem z brygadierem stary Żmudzin, Grynis, tak go nazywano, bo gdzieś się spod Onikszt wywodził, słyszeć musiał narzekania Kiekucia, uśmiechnął się bowiem do towarzysza:
-Szczenoki nastawujo sie.
Dobra nasza. Jak kłótnia to połów po myśli pójdzie.

9-04-2019, 20:22 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.