» » Gdy śmieją się oczy czyli M. i T. w podróży - Marzena Józefczyk

Gdy śmieją się oczy czyli M. i T. w podróży - Marzena Józefczyk

Spotkali się w życiu zapewne po to by swoim podróżowaniem dać odpór wszechobecnej politycznej poprawności, bo „jak się nie stoczyć gdy śmieją się oczy”… Z upodobaniem palą cygaro zwycięstwa, które jest, jak sami piszą, „mocniejsze od perskiego ziela”, wznoszą często i chętnie toasty procentowymi produktami fermentacji i destylacji, szukając specyfików charakterystycznych dla danych miejsc, a surowce użyte do ich produkcji nierzadko zaskakują nawet ich, było niebyło, koneserów. Czasem los im płata psikusy i trafiają do… destylarni wody morskiej. Dla przyjemności samej obserwacji świata i dla poznania nowych smaków wetkną nos do każdego podejrzanego lokalu, zerkną na każdy stragan, obowiązkowo zagłębią się w każdy bazar, bazarek, dadzą się zaprosić do ciemnej, ciasnej kawiarenki w bocznej uliczce. I czasem muszą zjeść muchę na dziko czy innego karalucha, innym razem przyjdzie im podzielić się jednym jajkiem, ale czasem, i to nawet całkiem często, objedzą się po uszy, tak, że prawie można sobie wyobrazić to mlaskanie, poklepywanie po pełnym brzuchu i wyraz zadowolenia na sytych twarzach. Wędrując tu i tam ważą sobie lekce niektóre prawa i zwyczaje -próbują przeszmuglować towary spożywcze pod postacią truskawek i śmietany na teren Unii Europejskiej, dopuszczają się aktu bigamii, by swobodnie podróżować po Iranie, a następnie kłaść na piasku pustyni Maranjab cień gorszący niczego nie spodziewających się obywateli. Są przy tym tolerancyjni religijnie – zaskoczyć jerozolimskiego chasydę w ciemnej bramie też nie jest im obce ani wstrętne.
Autorzy przedstawiają siedemnaście opowieści z różnych części Polski, Europy i świata. Jest tu woda i wiatr, morze i góry. Ciekawostkę stanowią już same tytuły rozdziałów skonstruowane niczym tytuły wierszy z bogatej twórczości Artura Andrusa. Intrygują i zachęcają do dalszej lektury. Czemu to co wydarzyło się na Syberii zostaje na Syberii? Jak to jest błądzić wielbłądem po Pustyni Błędowskiej? Dlaczego autorzy nazywają Afrykę Czerwonym (sic!) Lądem? Jakiego aktu dopuścili się M. i T. w krakowskiej kawiarni? Czy uda się znaleźć dojazd do Yazd? Co to jest jachtostop i jakie zasadzki czekają na jachtostopowiczkę? Czy łatwo się myje słonie i w zasadzie po o to robić? W jakim języku najłatwiej się porozumieć w Izraelu? Już przeglądając spis treści Czytelnik zastanawia się, co jest tak fantastycznego we Lwowie, że aż trzy z opowiedzianych historii dotyczą tego miasta właśnie. To nie jest przewodnik, chociaż kilka informacji praktycznych można tu znaleźć. Nie jest to także album fotografii, chociaż i jakość fotografii i ich ilość przykuwa uwagę. Sami przyznają, że czytywali, względnie nadal czytują powieści podróżnioczo-awanturnicze i chyba do tej kategorii należy ich książkę zakwalifikować, pamiętając o ostrzeżeniu: „Dzieci! Nie
róbcie tego same w domu!”

  • Autor: Marzena Józefczyk
  • Kategoria: literatura podróżnicza
  • Język: polski
  • ISBN: 9788392666455
  • Data wydania: 2019-03-03
  • Liczba stron: 240
  • Ocena: 8,0
  • Wydawnictwo: MиT
17-10-2020, 13:06 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.