Ale pewien dom omijał stale. Było w tem drażniące wrażenie jakiegoś niespełnionego obowiązku. Czekało go przykre przejście, które wciąż odkładał na jutro. Było to - wobec tego, co się stało - głupstwem, którem nie zaprzątał sobie głowy, ale to głupstwo dokuczało mu, bo nie dawało o sobie zapomnień i mieszało się ustawicznie do rzeczy wielkich i strasznych i obrażało je.
- Autor: Andrzej Strug
- Kategoria: literatura piękna
- Język: polski
- ISBN: 000-00-0000-00-0
- Data wydania: 1957-01-01
- Liczba stron: 347
- Ocena: 7,5
- Wydawnictwo: Czytelnik