» » Miasto zwierząt - Wanda Melcer

Miasto zwierząt - Wanda Melcer

Okręt oddalał się coraz bardziej od Dieppe, płasko rozłożonego na brzegu morza.
- Jej ręce były białe, jak kość słoniowa, obrabiana w Dieppe... - zaskrzeczała miss Rebeka - Pamiętasz?
- Co to ma znowu być? - zapytała niechętnie Loulou.
- Nie pamiętasz? - zdziwiła się Rebeka - "Madame Bovary".
Loulou nic nie odpowiedziała. Towarzyszka jej mówiła dalej.
- Takbym chciała wiedzieć, co mianowicie robili z kością słoniową w Dieppe? Czy tu tak dużo jej było? Czy tu handlowali?
- Nie wiem - powiedziała Loulou - Daj mi spokój z twojemi wiecznemi cytatami. I tak wiem, że ciągle czytasz romanse.

13-02-2019, 05:59 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.