» » Opowiadania zebrane. T. 1 - Jarosław Iwaszkiewicz

Opowiadania zebrane. T. 1 - Jarosław Iwaszkiewicz

Kiedy przygotowywałem ten zbiór moich opowiadań, odczytując je wszystkie – prawie wszystkie – miałem takie wrażenie, jakbym czytał mój dziennik. Dziennik z wielu lat, od roku 1925 do 1968! A przecież nie miałem zamiaru pisania dziennika, każde opowiadanie pisałem „od początku”, obmyślałem „od początku”. Jednak nanizały się na jedną nitkę, stanowią jeden naszyjnik – czy też jeden różaniec. Paciorki – każdy osobno – a jednak do siebie podobne.
Dopiero po dłuższym zastanowieniu się widzę i rozumiem, że jest to dziennik jedynie dla mnie i że czytelnik nie uchwyci tego wszystkiego, co w tych opowiadaniach jest zapisem codzienności. I owszem, że ów zapis codzienności jest najczęściej czymś, co najbardziej odsuwa poszczególne opowiadania od zamierzonej doskonałości. Stąd też opowiadania najbardziej związane z rzeczywistością, oparte na prawdziwym i bliskim mi zdarzeniu – jak np. „Ucieczka Felka Okonia” czy „Opowiadanie szwajcarskie” – są najdalsze od tego, co autor zamierzał wyrazić, a osoby wprost z życia wprowadzone na karty książki szeleszczą papierem. Przeciwnie, całkowite fikcje, jak „Brzezina”, lub fikcje zupełnie złożone z pewnych elementów rzeczywistości, jak opowiadanie „Cienie”, osiągają to, co dla autora najważniejsze – autonomiczny żywot dzieła sztuki.

5-12-2020, 01:26 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.