» » Dziewczęta - Borys Biedny

Dziewczęta - Borys Biedny

-Ot,i masz ci los kobiety!...
Pomyśleć tylko,jak ci dranie nas wykorzystują.
I same jesteśmy sobie winne,a jakże!
Braliśmy to wczoraj z historii:okazuje się,że były takie czasy,kiedy wszystkim rządziły kobiety.
O,to były czasy!
Tylko zapomniałam jak się nazywały,dziurawa głowa...
-Może matriarchat?
-Ty też słyszałaś?-Tosia podniosła zaciśniętą pięść.-O,tak się wtedy tych aniołków trzymało!Ale pożałowały ich starożytne baby,wypuściły!...Dajcie mi teraz ten cały...no matriarchat-już ja będę wiedziała,na kim się odegrać!
Miłość!-stwierdziła z goryczą-Tyle się o niej gada,bez przerwy.Jak byłam mała,to myślałam,że jest taka słodka,jak nie wiem co!A okazuje się,że wcale nie słodka,tylko gorzka...
-Za wcześnie to mówisz...
-Zawsze tak jest:najpierw za wcześnie,a potem od razu za późno.A w samą porę-nigdy....
-Zmądrzałaś,widzę.
Tosia machnęła ręką na taką pochwałę.
-Wiec co?-rozczarowałaś się?
-Acha,rozczarowałam-oświadczyła z przekonaniem Tosia,rada w głębi duszy,że jej uczucie można określić takim solidnym,uczonym słowem

15-12-2020, 11:19 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.