» » Ucieczka do nieba - Jan Komolka

Ucieczka do nieba - Jan Komolka

"Właśnie tak chciałbym zakończyć ten dziwny dzień, który zatarł się w nas, bo zbyt ważny jest dla pamięci. Więc czy istotnie tak wyglądał? Nie dowie się pan nigdy prawdy. Nie odnajdzie pan wszystkich aktorów. Musiedlak i Zgrabka nie pracują już tutaj, Stypa odszedł na emeryturę, zabiwszy swoją ostatnią świnię, nie ma już między nami i Dziełaka, i Raryty, i Łomaki, i Dłużyi... Tylko Plewa istnieje - jakże to jednak mało, aby go odnaleźć. Tylko on mógłby potwierdzić, że ja go uratowałem. Uratowałem...

9-09-2020, 11:37 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.