» » Roman Wilhelmi. I tak będę wielki! - Marcin Rychcik

Roman Wilhelmi. I tak będę wielki! - Marcin Rychcik

Autor dokonał rzeczy niezwykłej. Pokusił się o literacki portret osoby, która nie dawała mu spokoju, i taki portret stworzył. A może raczej - wychodził go, wyrozmawiał i wydobył ze zbiorowej pamięci środowiska.

Z książki wyłania się postać artysty z końca XX wieku. Jak pisze autor - "udręczona twarz człowieka, który rozumie zbyt wiele, bez trudu zmieniająca się w butne oblicze zalewającego świat chamstwa". Postać artysty żywiołowego i tajemniczego. Ktoś skupiony na sobie, i zaśmiewający się w knajpie, skandalista i tytan pracy, żyjący w tajemniczej przestrzeni między naturalizmem a jakąś matematyczną perfekcją rysunku stwarzanej kreacji.

To wszystko Roman Wilhelmi. Aktor i AKTOR, od debiutu aż do ostatnich chwil walki z chorobą. Choćby dlatego warto przeczytać to opowiadanie o nim. Wielogłosowe i niejednoznaczne, jak powieść. Zobaczymy Wilhelmiego w stu parach oczu: Marka Kondrata, Janusza Gajosa, Macieja Prusa, Tomasza Zygadły, Igi Cembrzyńskiej, Henryka Talara, Kazimierza Kutza. Przeczytamy też, co mieli o nim do powiedzenia pisarze i krytycy - Jerzy Andrzejewski i Anna Tatarkiewicz, Henryk Worcell i Krzysztof Teodr Toeplitz.

27-10-2020, 03:49 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.