» » Mój tatko - Jacek Sawaszkiewicz

Mój tatko - Jacek Sawaszkiewicz

Pani doktor przetarła okulary.
- To w końcu, który z was jest chory?
Spojrzeliśmy sobie w oczy.
- On - oświadczył tato wskazując na mnie.
- Więc niech się rozbierze.
Migiem zdjąłem ubranie.
- A ja mogę się ubrać? - wtrącił ojciec.
Pani doktor nie odpowiedziała. Przytknęła mi koniec naszyjnika do klatki piersiowej, obejrzała ze wszystkich stron i zerknęła w gardło.
- Był pan z małym u laryngologa? - zadała tacie pytanie.
Ojciec spąsowiał odrobinę.
- Na razie mi nie dolega - wyjąkał.

30-10-2019, 01:54 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.