Pewne historie po prostu muszą być opowiedziane, bo wydarzyły się naprawdę. Keiji Nakazawa opowiada więc o tym, co sam przeżył i widział na własne oczy w Hiroszimie w 1945 roku.
Urząd Miasta wydaje wyrok na prowizoryczne chatki mieszkańców Hiroszimy, które zbudowali oni własnymi rękami tuż po wybuchu. Gen postanawia bronić swojego domu. Czy uda mu się go ocalić? Czując zbliżającą się śmierć, Natsue udaje się wreszcie zrobić wymarzoną urnę, na której maluje twarze swoich
"Bosonogi Gen" bez ogródek odkrywa przed nami tragedię Hiroszimy. Nie ma tam radioaktywnej Godzilli ani supermutantów, jedynie tragiczna rzeczywistość. Dalej towarzyszymy Genowi Nakaoka w jego smutnej podróży po wyniszczonych skutkami bomby i przegranej wojny okolicach Hiroszimy. Jego rodzina nie