» » Sporysz - Urszula Honek

Sporysz - Urszula Honek

***

rozgnieść ziarna pszenicy. wróżyć przyszłość. dzisiaj ziemia była
rozgrzana i bałam się, że spłoną lasy. patrzeć na ogień za miastem.
czekać końca dnia. modlimy się o deszcz i parzymy rutę. to mogłoby nas
zmienić, mówię. to miejsce mogłoby być nasze. jeżeli ziemia przykryje
ostatniego mieszkańca, wyjedziemy. jeżeli zwierzęta przestaną być
posłuszne, zamienimy je w kamień. nasz głos niesie się za wzgórza
i nikt nie odpowiada. otwórz okna, mówię. trzeba nasłuchiwać, oglądać
obce dzieci, zapamiętywać pierwsze słowo. ziemia po deszczu znów
zapachnie jak tamto lato, gdy zbliżał się wieczór i paliliśmy słomę. nasze
twarze w popiele i słodki smak ziemniaków. ręce brata wyciągnięte ku
niebu. lęk przed piorunem. nasz strach wielki jak dom.

2-11-2020, 11:38 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.