» » Marysia na biegunach - Krzysiek Syput

Marysia na biegunach - Krzysiek Syput

Marysia na biegunach jest popierdoloną jak kilo gwoździ czarną komedią. Jej polarność zaczyna się w klimacie wiejskiej sielanki i staropolskiego języka, przenika przez pełną wulgarnej agresji i hipsteriady mentalność warszawiaków, docierając do zrozumienia. Rozciąga się pomiędzy nieświadomością księżyca a świadomością Ziemi. Ujemny biegun korzeniami sięga szczeniackiej romantycznej miłości, która kończy się strzałem z patelni w wielgachną pałkę oblubieńca Marysi – Marka Rypałka. Dążąc w kierunku zera, biegnie z zachwytem za bezwzględnym, wystylizowanym manipulatorem z kompleksem małego kutasa, w którego rolę wciela się mecenas Oczar Miłosek. Poznaje docenta psychiatrii, dzięki któremu oboje przeżywają oświecenie i trójkąt – z uwagi na charakterystykę nazwany „dupeltówą”. Biegun dodatni kwitnie bezwarunkową miłością, jedynym, co jest prawdziwe, istnieje. Śmierć okazuje się tylko iluzją. Prawda jest orężem Marysi, miłość – jej tarczą, konik na biegunach, z którego lutuje na mordę – jej życiem. Biegunowa Marysia narodziła się w całej rozciągłości mojego biegunowego umysłu – jest jego częścią.

27-07-2019, 22:23 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.