» » Wróciłeś, by zginąć - Dymitr Możajeff

Wróciłeś, by zginąć - Dymitr Możajeff

Z okładki:
"- Czyżbym się mylił? - porucznik w zamyśleniu patrzył na Kolczyka - Czy oprócz garażu i tej piwniczki nie ma tu już innych pomieszczeń gospodarczych?
- O ile wiem, to nie ma.
- Czy nie wydaje się wam, że jak na tak duży dom, to trochę ta piwniczka za mała?
- Duża nie jest. Ale przecież mogło się zdarzyć, że większej nie zrobili.
- To mi się nie zgadza. Musi tu być jeszcze coś, jakaś spiżarnia, druga piwnica... - porucznik uderzył się w czoło i wszedł do kuchni.
Przyświecając sobie latarką obejrzał dokładnie rozłożone na podłodze linoleum. W jednym z rogów było lekko wybrzuszone. Odgiął brzeg wykładziny i jego oczom ukazała się duża klapa prowadząca do pomieszczenia pod podłogą. Podważył ją palcem i odchylił ku górze. Wysunęła mu się jednak z rąk i z hukiem upadła na podłogę. Stanął nasłuchując. Po chwili na schodach rozległy się kroki."

11-02-2019, 22:15 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.