"Przemyślnie zrobione, Fotografie są nad wyraz różnorodne; żywe, pełne humoru, ale tez czasami tragizmu czy historycznego patosu. Czyta się je świetnie. W tomie odbija się, lepiej niż gdzie indziej, ostatnie półwiecze, polskie społeczeństwo i jego dramaty. Jako portrecista, kronikarz i malarz epoki
Jest tu mieszanina szalonego krzyczącego detalu, czarnego humoru i owa wściekłość prostolinijnego człowieka - te cechy kazały zwrócić uwagę na Andermana, gdy jego proza po raz pierwszy ukazała się po angielsku. "New York Times Book Review" Anderman pisze - wydawałoby się - z najbardziej szorstkim