» » Gdzieś po drodze - Elaine Coffman

Gdzieś po drodze - Elaine Coffman

Powiódł ją do znajdującego się tuż obok niewielkiego zagajnika i pociągnął za sobą na miękką, letnią trawę. Ujął jej dłonie i delikatnie pocałował. Te pocałunki miały jeszcze większą moc niż te w usta. W odpowiedzi jej całe ciało zadrżało, jakby wachlowały je skrzydła setek motyli. Jeszcze przez chwilę Ross pieścił jej dłonie, po czym oplótł nimi swoją szyję i pchnął delikatnie Annabellę, tak że położyła się na zapraszającej, pachnącej trawie. Leżała bezwładna pod ciężarem jego ciała, a jej serce biło dziko, przepełnione radosnym oczekiwaniem.

11-04-2019, 15:28 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.