» » A jeśli powiem nie... - Stanisław Kowalewski

A jeśli powiem nie... - Stanisław Kowalewski

Jerzy nagle się zatrzymuje. Patrzy w oczy dziewczyny, które w tej chwili wydają się prawie czarne.
- Nie znałaś mego imienia, ale zdążyłaś mnie pocałować.
- Przecież mnie uratowałeś.
- Więc to była zapłata za ratunek?
- Nazywaj jak chcesz. Pocałowałam i koniec.
- Kasiu - mówi Jerzy i bierze dziewczynę za rękę - Katarzyno, Kasieńko. Czy nie uważasz, że na tej promenadzie jest trochę za dużo światła?

6-11-2019, 15:00 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.