» » Cyberszyk - Chloë Rayban

Cyberszyk - Chloë Rayban

Nie tak miało być. Facet jak ten z reklamy Armaniego miał spojrzeć mi głęboko w oczy i jego usta miały za chwilę dotknąć moich. Albo ten z reklamy wody mineralnej miał się rzucić na mnie namiętnie w lokalnej pralni samoobsługowej. A tymczasem czekam samotnie przed macintoshem ojca i modlę się o e-maila...

Cześć, to ja, Justine. Dobra, zakochałam się w tym przystojniaku Losie. Zaprosił mnie do siebie na weekend. Super, no nie? Jest tylko jeden problem: on podróżuje w czasie i "u niego" znaczy w roku 3001. Rany! To w co ja się ubiorę?

17-05-2020, 10:40 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.