» » Cafe Panika. Historyjki taksówkowe - Roland Topor

Cafe Panika. Historyjki taksówkowe - Roland Topor

Siedzieliśmy wszyscy w cafe Panika, rozmawiając o tym nieszczęsnym Starożytnym, który niedawno wyciągnął kopyta. Za dużo pił - stwierdził Głębszy. - I to byle co. Widziałem, jak wlał w siebie litr wody kolońskiej! Pokiwaliśmy smętnie głowami. Cichodajka zamówiła dwie kolejne butelki szampana. Oblewała swój przyszły ślub z największym producentem pieczywa tostowego w Szwecji. A poza tym on już pod koniec nic nie jadł - podkreślił Ochlapus. - I to właśnie było złe. Dobre wino przy pełnym żołądku jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Taak - rzekł Kwinta - ale jak masz ciśnienie, lepiej jest być na diecie. O co chodzi - kiedyś wreszcie trzeba umrzeć. Więcej pijesz, krócej żyjesz. A jednak - zaprotestował Ochlapus - wino to najbardziej higieniczny napój. Tak powiedział Pasteur. Zresztą ja wolę pić niż uprawiać sport. To mniej niebezpieczne. I mniej idiotyczne.

4-11-2019, 14:58 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.