» » Furia - John Coyne

Furia - John Coyne

Poczuła nagły chłód przenikający jej ciało, dzikie uderzenia serca, jakby żyło własnym życiem: fala krwi popłynęła do kończyn i Jennifer wykorzystując dwóch trzymających ją mężczyzn jako podpory, podniosła się i wyrzuciła do przodu obie nogi. Obcas prawego kowbojskiego buta uderzył niskiego mężczyznę w usta, wbijając mu zęby w podniebienie. Nie zdążył nawet krzyknąć, kiedy kopniak cisnął go daleko.

Pozostali zaklęli rozwścieczeni. Jeden z nich zdołał uwolnić ramię i zamachnął się, próbując uderzyć ją w głowę. Uchyliła się przed ciosem, padając na zaśnieżoną ścieżkę i pociągając za sobą napastników. Schwyciła ich szczupłe szyje i usłyszała, jak z charkotem walczyli o oddech. Wyciskała z nich życie. Trzymając obydwu w górze uświadomiła sobie, że się uśmiecha, zadowolona z własnej siły, ze swojego odwetu.

10-11-2019, 22:41 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.