» » Sprawa sztucznego oka - Erle Stanley Gardner

Sprawa sztucznego oka - Erle Stanley Gardner

Hartley Basset leżał twarzą do ziemi. Jego głowę częściowo przykrywały zwinięte razem koce i kołdra. Miał rozpostarte ramiona. Prawa dłoń była mocno zaciśnięta. Z głowy wysączała się kałuża krwi, która z jednej strony wsiąkła w koc i kołdrę, z drugiej zaś w dywan. Na biurku przed nim stała przenośna maszyna do pisania z wkręconą kartka papieru, zapisaną mniej więcej do połowy.

15-08-2019, 13:13 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.