» » Ciernie - Robert Silverberg

Ciernie - Robert Silverberg

Przymknął oczy, uczynił kopułę nad łazienką nieprzeźroczystą i uniósł się swobodnie w ciepłej, aromatycznej kąpieli. Odbierał oderwane, fragmentaryczne sygnały niepokoju.

...Mieć stawy, które nie zachowują się jak stawy ludzkie...
...Czuć się pogardzanym, odrzuconym przez ludzkość...
...Bezdzietne macierzyństwo...
...Jasne błyski bólu, jasne jak termoluminescencyjne porosty, rzucające swój złocisty blask na ściany biura...
...Ból ciała i duszy...
...Samotny...
...Nieczysty...

[Rebis, 1991]

18-10-2020, 06:52 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.