» » Korespondencja - Zbigniew Herbert

Korespondencja - Zbigniew Herbert

"Jestem oto we Włoszech to znaczy na kolanach przy źródle. Jest tu nieprzytomnie pięknie i chodzę cały spuchnięty ze szczęścia. [...] Jestem tak jak kazałeś w Orvieto. Zgadza się wszystko: trawa na placu i katedra, którą obchodzę z wszystkich stron i zupełnie nie mogę sobie dać z nią rady. [...] Sam rozumiesz, że oczy mi wyłażą i tylko w nocy wracają na swoje miejsce i to nie zawsze".
Zbigniew Herbert

"Łajdaku, smak świata to dla ciebie wszystko: tawerna, stół, szklanki, zapachy, światła, cienie, architektura ale to zaznaczone mimochodem, jak na mój gust za dużo pokłonu przed sztuką".
Czesław Miłosz

"Spotkanie wypadło raczej policyjnie niż sentymentalnie z matką ziemią rodzinną. Potem miałem jeszcze parę przykrości więc postanowiłem uciec z Warszawy i zaszyć się w lasach nad jeziorami razem z planem Paryża i albumem szkoły sieneńskiej".
Zbigniew Herbert

"Przed oknem oliwki a za nimi ogromny krajobraz w dole, aż do morza. Jednak pomyśl o tym, żeby przyjechać. [...] Potrzebujesz rzeczy - ich piękno, poza wszystkimi naszymi zakręceniami, jest tylko zbawienne. A właśnie rzeczy do oglądania tu dużo. Więc pomyśl!".
Czesław Miłosz

9-06-2020, 20:29 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.