» » Ścigani. Piotr Pytlakowski rozmawia z szefami Art-B - Piotr Pytlakowski

Ścigani. Piotr Pytlakowski rozmawia z szefami Art-B - Piotr Pytlakowski

Szefowie Art-B przerywają milczenie. Opowiadają, jak w pierwszych latach po 1989 roku robiło się ogromne pieniądze, kiedy przebicie na każdej transakcji wynosiło co najmniej 100 procent, a banknoty przekazywane z ręki do ręki fruwały niczym papierki od cukierków. Tłumaczą, jak działał słynny oscylator. Przyznają, że na operacjach z bankami zarobili fortunę idącą w miliony dolarów. Mówią o roli służb w budowaniu kapitalizmu w Polsce. Opowiadają, dlaczego zostali nagle okrzyknięci największymi aferzystami i musieli wyjechać z Polski. Kto i dlaczego ich ścigał przez ponad 20 lat?
Wartka opowieść z polityką w tle.

„Zajeżdżamy kiedyś do restauracji w Cieszynie, w bagażniku mercedesa mamy pięć milionów dolarów. Była jesień i hulał wiatr. Któryś z nas chciał wyjąć z bagażnika kurtkę. Otworzył – i banknoty wyfrunęły. I nikt ich nie ukradł. Takie były piękne czasy, że łatwiej było zarobić, niż ukraść.”

21-09-2019, 08:12 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.