» » Czarne koty i prima aprilis. Skąd się wzięły przesądy w naszym życiu? - Harry Oliver

Czarne koty i prima aprilis. Skąd się wzięły przesądy w naszym życiu? - Harry Oliver

Racjonaliści czy przesądni? Żyjemy w morzu przesądów, czy chcemy tego czy nie.

Gdy czarny kot przebiegnie nam drogę, skręcamy wtedy w bok albo zawracamy. Na widok kominiarza łapiemy się za guzik. Aktorowi przed spektaklem życzymy połamania nóg. A gdy zbijemy lustro… W tym przypadku odpukanie w niemalowane chyba nie pomoże.

W XXI wieku żyjemy nadal otoczeni przez przesądy, odczytujemy złowróżbne znaki na niebie, zaklinamy dobry los, sięgając po podkowę z siedmioma otworami bądź czterolistną koniczynę.

Do dziś konstruktorzy mostów wrzucają do zaprawy kilka groszy, gdyż ma to chronić most i przynosić szczęście podróżującym. Bokserzy spluwają przed walką w rękawicę, a piłkarze zakładają najpierw lewy but. Szulerzy zaś wierzą, że widok garbatego przed kasynem przyniesie im szczęście, a kobieta – przegraną…

Ta książeczka to unikalna kolekcja niezliczonych przesądów, z którymi stykamy się na co dzień, i tych już zapomnianych. Wbrew pozorom nie jest to zbiór oczywistości – przytoczone przykłady bawią, zaskakują, skłaniają do namysłu, a niekiedy także szokują. Bo oto np. zwyczajem Celtów na odganianie złej pogody było wypuszczanie pierworodnego dziecka nago na deszcz i nakazywanie mu stawania na głowie. W XVII wieku z kolei uważano, że rany rąk można uzdrowić przez włożenie palca do kociego ucha… A wiktorianie leczyli dzieci, wkładając pukle ich włosów do psiego pożywienia. Niewiarygodne? Prawdziwe! Uzupełnieniem opowiastek o przesądach i ich genezie są dowcipne rysunki Mike’a Mosedale’a.

Jeszcze jedno, drogie panie. Jeśli chcecie się oświadczyć, pamiętajcie, że możecie to uczynić tylko 29 lutego!

23-04-2020, 16:01 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.