» » Ragnarök - Maria Rodziewiczówna

Ragnarök - Maria Rodziewiczówna

Roman Niemirycz spotyka biednego księdza, który prosi o jałmużną, dla upadłych kobiet. Niemirycz, do tej pory ateista i przeciwnik Kościoła, pod wpływem kapłana zaczyna inaczej patrzeć na świat i całkowicie angażuje się w pomoc biednym. Jednak jego życie osobiste jest pasmem porażek.

„- A gdy ksiądz tę kobietę wykupi – rzekł – co dalej z nią będzie?
- Widzisz, ona ma matkę, kolonistkę na Woli, która ją z domu wygnała i znać nie chce. Zaprowadzę ją tam.
- Życzę księdzu powodzenia, ale nie wierzą w uzdrowienie trędowatych. Takie kobiety już niezdolne do statku i pracy. Trąd te toczy.
- Pan Jezus uzdrawiał trędowatych.
- Jezus – szepną Niemirycz. – Alboż jest na świecie jeszcze jeden jego wyznawca? Jezusa ukrzyżowali chrześcijanie dawno.
- To prawda! – potwierdził ksiądz.
- A klątwą i nienawiścią darzą tego, kto się za Nim ujmie.
- Bywa i to – szepnął ksiądz nieśmiało.
- I Imię Jego wzięli za firmę kupiecką.
Ksiądz milczał. (…)
- Widzisz! – rzekł po chwili. – Ale z kim On zechce mówić, ten się w Niego tak zasłucha i zapatrzy, że na wszystko inne staje się ślepy i głuchy. Idzie za Nim, idzie, idzie!”

29-01-2019, 20:56 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.