Pierwsze pełne wydanie oryginalnej, niepoprawianej przez autora, cenzorów i tłumaczy "niegodziwej książki stanowiącej jawną zniewagę wobec religii i dobrych obyczajów, oraz wyrzut sumienia dla honoru, rządu i praw". "Nienawidząc szczerze długich i niepotrzebnych wstępów, wolę zawierzyć ci, pani,
Powtórzyłem teraz wszystkie sposoby stosowane wobec mnie wcześniej. A więc brałem pomiędzy wargi i zęby pojedyncze i całe kępki włosów i targałem mocno, niekiedy wyrywając: wysuwałem język i dotykałem wypukłości ukrytych w tych zagajnikach, a natrafiwszy na twarde ziarnko, obrzmiewające pod