Jeden z pionierów literackiego postmodernizmu tym razem proponuje czytelnikom parodię westernu. W Mieście widmie nie brak bijatyk, strzelanin, gry w pokera, ani nawet egzekucji – a wszystko to przedstawione jest z czarnym humorem, godnym drapieżnej komedii slapstickowej. Przygody bohatera, będącego
Trwa huczne przyjęcie. Podochoceni biesiadnicy znajdują ciało zamordowanej Ros, marnej, lecz intrygującej wszystkich aktorki, kobiety-wampa. Wkracza staroświecki inspektor policji z lupą. Śledztwo nie zakłóca imprezy. Goście się bawią, panie zmieniają stroje, panowie leją w krzakach, trup pada
"On a winter evening of the year 19--, after arduous travels across two continents and as may centuries, pursued by harsh weathr and threatened with worse, an aging emeritus professor from an American university, burdened with illness, jet lag, great misgivings, and an excess of luggage, eases