» » Maria Kolakowska. Moje długie życie - Krzysztof Czuchra

Maria Kolakowska. Moje długie życie - Krzysztof Czuchra

Pierwszy września 1939 roku był dla mnie dniem jak każdy inny -opowiada Maria Kolakowska, bohaterka książki “Maria Kolakowska. Moje długie życie”. Wybrałam się razem z sąsiadkami do Dębicy na zakupy. Szłyśmy piechotą i na bosaka, a nad naszymi głowami latały samoloty z czarnymi krzyżami – tak wspomina pierwszy dzień wojny pani Maria.

Miała pięć lat gdy poszła na służbę, dwanaście gdy razem z dorosłymi stanęła do żniw, ścinając zboże sierpem w ręku. Jej rodzice mieli dziewięcioro dzieci, ale pod swój dach przygarnęli jeszcze jedno, sierotę która została sama na świecie. – W ten sposób nasza rodzina liczyła 12 osób. Dziesięcioro dzieci i dwoje rodziców – wspomina swoje dzieciństwo Maria Kolakowska.

Gdy miała 16 lat poszła na służbę. Wkrótce potem wyszła za mąż i urodziła trójkę dzieci. 1 września 1939 roku piechotą idzie z Brzeźnicy do Dębicy na zakupy. Jeszcze nie wie, że wybuchła wojna, dziwi się tylko, że nad jej głową latają samoloty z czarnymi krzyżami. W mieście spotyka zaniepokojonych Żydów, którzy obawiają się co to będzie jak Hitler przyjdzie do Dębicy. Do dziś pamięta i wspomina na łamach książki swoich żydowskich sąsiadów z Brzeźnicy wymieniając ich imiona Icek, Ischija, Lojsek, Kiwek.

Dębica pierwszego września jest opustoszała. Ludzie między sobą przekazują informację, dębicka rzeźnia jest opuszczona, ale zostały tam tony gotowych wyrobów mięsnych. Razem z sąsiadkami idzie tam.

-Gdy przyszłyśmy na miejsce nikt nie pilnował rzeźni – opowiada pani Maria. Weszłyśmy do środka i zaglądaliśmy do różnych pomieszczeń. W jednym z nich, w grubej szarej soli leżały całe zadnie szynki wieprzowe. W innych było jeszcze więcej dobra.

Te i inne historie z niezwykle bogatego życia Marii Kolakowskiej będzie można przeczytać w książce pt. „Maria Kolakowska. Moje długie życie”.

5-10-2020, 17:34 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.