Choć nie jest to pamiętnik, tylko powieść, „Wielbłąd na stepie” nie powstał z wyobraźni, lecz z młodzieńczego doświadczenia. Podczas wojny przeżyłem kilka chłonnych lat dzieciństwa w Kazachstanie i Uzbekistanie. gdybym wówczas był człowiekiem dorosłym, zapewne nigdy nie napisałbym podobnej książki,