» » Autobus ogromny jak świat - Johannes Mario Simmel

Autobus ogromny jak świat - Johannes Mario Simmel

Spis treści

* Rozdział pierwszy
* Czarna owca pędzi przez śnieg - Osiemnaścioro dzieci biegnie na wyścigi - Lucynka płacze - Pan Wiedmann grozi, że komuś da klapsa - Cofamy się w czasie - Czerwony autobus jest gotów do drogi - Gruby Marcin chwali się muskularni, a małego Karolka boli gardło - Helmut proponuje pojedynek - Pani Beata poznaje Józefę - Ruszamy - Helmut jest wściekły, a Józefa ucieka - Tomek ratuje sytuację - Grzmi i nagle robi się ciemno - Musiało się zdarzyć coś okropnego.

Rozdział drugi
* Tym razem nam się udało - Co to właściwie jest lawina? - Nieszczęścia chodzą parami - Karolek leży nieprzytomny na śniegu - Choroba o trudnej nazwie - Nigdy nie wolno tracić zimnej krwi - Sytuacja bez wyjścia - Karolek musi za wszelką cenę znaleźć się w szpitalu - Dzieci przeprowadzają głosowanie, a Agata pożycza swe nowe sanki - Pan Wiedmann rusza w trudną drogę - Może będziemy zmuszeni tu przenocować? - Tylko wzajemna pomoc może nas uratować - Gruby Marcin popada w okropne tarapaty.

Rozdział trzeci
* W jaki sposób ustala się kierunek południowy - Pan Wiedmann też jest tylko człowiekiem - Karolek rozumie, że jest tyłko jedno wyjście - Widzę coś, czego ty nie widzisz - Czy wolno osiemnaścioro dzieci zostawić na pastwę losu, by uratować jedno? - Dzieci wybierają zastępcę pani Beaty - Marcin przerasta sam siebie - Karolek czuje się bardzo nieswojo, ktoś składa mu wizytę - Dorośli ruszają w drogę - Helmut odkrywa swą prawdziwą twarz. Rozdział czwarty
* Nie uznaję wyniku wyborów - Odwagą można się wykazać nie tylko za pomocą pięści, lecz także głowy - Gruby Marcin występuje z propozycją ugodową - Helmut z własnej woli odwraca się od reszty dzieci - Trzeba pomyśleć o wyżywieniu - 61 bułek z szynką, 33 kwaszone ogórki, 67 jajek na twardo - Józefa popada prawie całkiem w zapomnienie - Karolek ma straszny sen - Chłopcy wystawiają warty - Pani Beata jest u kresu sił - Pan Wiedmann spostrzega światło i dostaje całusa - „Tu szpital miejski!" - Helmut realizuje plan - Bułki z szynką i jabłka walają się w śniegu.

Rozdział piąty
* W ostatniej chwili - Syrena przeszywa ciszę nocną - „Huśtawka wciąż jeszcze płynie w powietrzu" - Pan Wiedmann dzwoni na policję - Alarm! - Kierowca udziela dobrych rad i sam przy tym zasypia - Gruby Marcin budzi się nagle i widzi, co się stało - Sensacja w autobusie - Starszy człowiek dostaje szczepionkę - „Może byście z łaski swej zamknęli wreszcie drzwi?" - Jakaś wielka łapa wyrzuca Helmuta w powietrze - Jeszcze raz rozlega się grzmot - Hania przeżywa kryzys - Tomek zastanawia się i przychodzi mu do głowy straszna myśl.

Rozdział szósty
* Ten chłopak przysparza nam samych kłopotów - Chyba wolno jeszcze powiedzieć swoje zdanie! - Siedemnaścioro dzieci wyrusza na poszukiwanie osiemnastego - Marcin zaciera ręce - Helmut od dawna już nie pogwizduje - Nawet słońce zachodzi za chmury - Jak długo może potrwać, zanim się przebijemy? - Helmut odnajduje ślady na śniegu i to dodaje mu otuchy - To chyba tu zeszła lawina - Dla Helmuta wszystko się już skończyło - Marcin upada, klnie i ratuje ludzkie życie - Na miłość boską, gdzie dzieci? - Trzeba poczekać - Pan Wiedmann pierwszy dostrzega zaginionych - Marcin znów myśli tylko o kolacji - Najpierw muszą państwo dostać zastrzyk.

Rozdział ostatni
Bardzo krótki, co wcale nie znaczy, że nieważny. Wręcz przeciwnie!

24-04-2020, 05:10 0 0

Komentarze


Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.