...Powstały w 1956 roku "Vindingeński walc" nazwany został przez autora powieścią. Nie jest to jednak powieść w ścisłym znaczeniu tego słowa. Książka ma kompozycję dość luźną., składa się z tak typowych dla pisarstwa Lundkvista nasyconych obrazów, szybkich i intensywnych zwarć i spięć, i lirycznych eksplozji. Kompozycja przypominająca raczej barwny kilim ludowy o gęstwinie wzorów i motywów niż klasyczną powieściową strukturę opartą na powiązaniu wątków fabularnych.
"Vindingeński walc" to owoc jeszcze jednej podróży, podróży jaką wielu wybitnych pisarzy odbywa w wyobraźni, kiedy przekroczy pięćdziesiątkę, podróy do kraju lat dziecinnych, które stwarzają na nowo z tego przedziwnego aliażu, jakim jest wspomnienie chłopca krzyżujące się z doświadczeniem dojrzałego mężczyzny. Ale nie jest to tylko książka wspomnień. Widzenie świata, to sam,o co w reszcie twórczości, ta sama filozofia optymizmu witalnego, który by się godził na istniejące urządzenie świata. Autor nie wypowiada własnych sądów, podsuwa czytelnikowi obrazy - niech je sam osadza Rysuje losy mieszkańców jednej szwedzkiej wsi, społeczności, w której, jak w ułamku rozbitego, już nie istniejącego lustra, odbija się świat o tyle od niej większy...
- Autor: Artur Lundkvist
- Kategoria: literatura piękna
- Język: polski
- ISBN: 000-00-0000-00-0
- Data wydania: 1977-01-01
- Liczba stron: 322
- Tłumaczenie: Zygmunt Łanowski
- Ocena: 7,0
- Wydawnictwo: Czytelnik