Musiałem dociągnąć tego tajmienia, aby go mogli obejrzeć, abym mógł milcząco odpowiedzieć na ich niewypowiedziane szyderstwa. Były to względy zarazem miałkie i potężne. Starczało mnie samego dla owej pogodnej, bezprzedmiotowej rezygnacji, ale to wielkie szczęście wymagało cudzych spojrzeń, aby nabrać swojej pełnej wartości.
Z łączki zszedłem na wąską ścieżkę między rwącą odnogę rzeczną i pierwszymi głazami górskiego zbocza. Tajmień szorował teraz po ostrych kamieniach ścieżki. Bojąc się, że mu poszarpią ciało, odwróciłem go na drugi bok. Nie poszarpały, na odwrót, jakby odpolerowały szaroniebieskie łuski i czarne kropki.
Fragment opowiadania
"Szkarłatny krzew"
- Autor: Jerzy Putrament
- Kategoria: hobby
- Język: polski
- ISBN: 000-00-0000-00-0
- Data wydania: 1971-01-01
- Liczba stron: 169
- Ocena: 8,5
- Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie